Doctor Filippi attends his patient

by Jakobe Mansztajn


Doctor Filippi attends his patient

that it's raining, he said. cast off his coat and entered

marcin's things. marcin seems to express no objection:

lying low and passing quietly, not quietly enough though

so as we can't hear (marcin's things riddled with shivers).

 

marcin's things seem more concerned than marcin, who

has either just died, or it is us who have left the room.

my side of the sky is empty, say the eyes which are no

longer marcin's eyes. they say: my sky is empty and calm

© translated by Marek Kazmierski, (Vienna High Life, Off_Press, 2011)

Doktor Filippi dogląda chorego

że pada, powiedział. otrzepał się z płaszcza i wszedł

w rzeczy marcina. marcin nie wyraża sprzeciwu:

leży równiutko i cicho doumiera, nie na tyle cicho jednak,

byśmy nie słyszeli (rzeczy marcina tarmosi dreszcz).

 

rzeczy marcina przejęły się bardziej niż marcin, który

albo właśnie zmarł, albo myśmy wyszli z pokoju.

ja mam niebo puste, mówią oczy, które nie są już oczami

marcina. mówią: ja mam niebo puste i dogodne

© Jakobe Mansztajn, Wiedeński high life (Stowarzyszenie Artystyczno-Kulturalne „Portret”, 2009)