The teenage Paul Celan enters a new week I

by Jakobe Mansztajn


The teenage Paul Celan enters a new week I

mornings are hardest, and it is

monday, which means the start

of all woes. I must air things out,

I say to myself, find the kitchen and

 

again decide: coffee or else tea,

though it is still far from clear

what's worse – the trauma of waking

or of falling asleep. hardest of all

 

is having to choose, yet it's monday,

the birthplace of all decisions. dawn

crawls in as light through net

curtains, etching my face.

© translated by Marek Kazmierski

Nastoletni Paul Celan wchodzi w nowy tydzień I

najtrudniejsze są poranki, a mamy

poniedziałek, co oznacza początek

wszystkich niedoli. trzeba przewietrzyć,

mówię sobie, odszukać kuchnię i znów

 

podjąć decyzję: kawa czy herbata,

chociaż wciąż nie ma jasności,

która gorsza – trauma budzenia się

czy trauma zasypiania. najtrudniejsze są

 

decyzje, a mamy poniedziałek,

początek wszystkich decyzji. świt

przedziera się przez okno, przez firankę

światło wydrapuje ślad na twarzy.

© Jakobe Mansztajn, Studium przypadku (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2014)