Ring ring

once upon a time, some friends visited

though not a soul was in the house, that was

what we shouted from behind bolted doors,

for it was true – only a whistling draft

 

and two shadows left inside, ever since

the sun had set, ever since our son died,

but it's still ring ring and like eels we tried

to wriggle our way out of it: out of our poor

 

hygiene and incomplete diet, out of all

the choices made since our son died, but it's

only the guilty who explain, our ears ringing,

ring ring, which only made things worse.

© translated by Marek Kazmierski

Dzyń dzyń

któregoś dnia odwiedzili nas znajomi,

chociaż w domu żywej duszy, tak

im wołaliśmy przez zaryglowane drzwi,

albowiem istotnie – tylko świst przeciągu

 

i dwa cienie w środku, odkąd zaszło

słoneczko, odkąd umarł nam synek, lecz oni

dalej dzyń dzyń i gęsto jak piskorze

musieliśmy się tłumaczyć: z wybiórczej

 

higieny i nie najlepszej diety, ze wszystkich

wyborów, odkąd umarł nam synek, a tylko

winny się tłumaczy, dzwoniło nam w uszach,

dzyń dzyń, co tylko pogarszało sprawę.

© Jakobe Mansztajn, Studium przypadku (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2014)