Nothing personal

by Jakobe Mansztajn


Nothing personal

the world of connotations is cruel – a sign is lit

over the apartment, or to be precise it isn't

lit, but instead blinks neurotically like a bulb

over a liquor store (though this isn't the happiest

 

of connotations). outside the apartment, dariusz,

our accident of the imagination and victim

of loose associations, all of which hurt dariusz's

head and all of dariusz hurts, as if it was gripe

 

or some little regret that though he sort of knows

the narrator of this poem, he is not elsewhere,

or more precisely: he's not on a beach close to

bikini, with a prettier view and kinder connotations.

© translated by Marek Kazmierski

Nic osobistego

świat skojarzeń jest okrutny – świeci napis

nad mieszkaniem, a dokładnie to nie

świeci, tylko mruga neurotycznie jak żarówka

w monopolu (choć to nie jest najszczęśliwsze

 

porównanie). przed mieszkaniem sterczy

dariusz – wypadkowa wyobraźni i ofiara

luźnych asocjacji, od których boli dariusza

głowa i cały dariusz boli dariusza, jakby kolka

 

lub jakby żałował, że pomimo znajomości

z narratorem tego wiersza, nie ma go gdzie indziej,

a dokładnie: nie ma go na plaży w okolicach

bikini, skąd lepszy miałby widok i cieplejsze skojarzenia.

© Jakobe Mansztajn, Studium przypadku (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2014)