Trzydzieści siedem i osiem

by Adam Pluszka


Trzydzieści siedem i osiem

Pierwszy śnieg i suchy wiatr, gonią się liście
środkiem ulicy. Mróz pościnał bujne trawniki. Tyle widać
przez okno, ładnie tak od ciepłej strony akwarium;
miodowa poświata jedynej latarni, całonocny
zachód słońca. I mróz.
 
Lepiej zobaczyć niż opowiedzieć: na ścianie
pomarańczowo-czarny teatrzyk
cieni wydartych z papieru mięsożernych rybek
i atletycznych macek ośmiornic, duchów
ptaków, makaków, drobnych ssaków; zabawki
na chwile makabry.
 
Stalowa noc. Zlizany lukier z witaminy,
pod spodem gorzko i gorzej.
© Adam Pluszka, Zestaw do besztań (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2014)