Choo choo

by Adam Pluszka


Choo choo

Starlings flock into a ball and roll sonorously along a line of

trees. Above them seagulls wheel and airplanes, below them

pigeons fight for space. And down in the cellar, to

which you descend in your mother’s stilettos, ’cos it’s flooded,

’cos the water’s inches deep, ’cos they’re red,

the best of the best are picking the sprouts off potatoes,

cutting yard-long cigarettes into shorter ones from sackfuls

and sinking their teeth into candied pears that are shut in jars.

Amusements fit for many a courtyard. And they’re bickering.

While the second has gold, the first has foam escaping from his gob.

Well yes. There are things you never grow out of. Even if you don’t

know how much yeast, meat or butter to shovel down your throat.

© translated by Antonia Lloyd-Jones

Ciu, ciu

Szpaki zbijają się w kulę i toczą donośnie po linii
drzew. Nad nimi kołują mewy i samoloty, niżej
gołębie tłuką się o miejsce. A w piwnicy, do
której schodzi się w szpilkach matki, bo zalana,
bo woda stoi na pięć centymetrów, bo czerwone,
najlepsi z najlepszych oskubują ziemniaki z pędów,
tną metry papierosów z papierowych worów na krótsze
i wgryzają się w słodkie gruszki zamknięte w wekach.
Zabawa na miarę niejednego podwórka. I kłócą się.
Gdy drugim złoto, pierwszym piana ścieka z pyska.
No tak. Z pewnych rzeczy się nie wyrasta. Choćby nie
wiadomo ile ładować w siebie drożdży, mięsa, masła.
 

© Adam Pluszka, Zestaw do besztań (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2014)