Droplet of chocolate

by Adam Pluszka


Droplet of chocolate

I

At the bus stop a lone woman puts her handbag to her mouth

and takes a long slug from a brown bottle neck. She doesn’t look

around, why should she. She glances at the murky sky. In a while

she screws on the cap, fondly puts the handbag on her knees, closes her eyes

and breathes in – my God – obscenely breathes in a mighty gasp

of air sticky with chocolate from the nearby factory.

 

II

A fag end in between the pavement slabs

smoulders on, just as the meagre hope still smoulders

that we’ll come out of it unharmed. I don’t know out of what,

I wasn’t at that lesson.  The point is it’s still smouldering.

 

III

“In a year it’ll vanish for roughly a decade”.

The doctor leaned over my little girl and gently

smiled. “Please don’t be worried. She isn’t

going to lose her eye”. He looked at me, at her, at me.

He stroked her hair. “At least not for this reason”.

Translated by Antonia Lloyd-Jones (with thanks to Karolina Iwaszkiewicz)

Kadzie po czekoladzie

I
Na przystanku samotna kobieta przykłada sobie torebkę
do ust i pociąga solidny łyk z brązowej szyjki. Nie patrzy
na boki, bo po co. Zerka w ciemnawe niebo. Po chwili
zakręca, torebkę kładzie czule na kolanach, zamyka oczy
i wdycha – mój Boże – lubieżnie wdycha potężny haust
powietrza lepkiego od czekolady z pobliskiej fabryki.
 
II
Niedopałek między płytami chodnika
tli się jeszcze, tak jak tli się licha nadzieja,
że wyjdziemy z tego cało. Nie wiem z czego,
nie było mnie na tej lekcji. Ważne, że się tli.
 
III
„Za rok zniknie na mniej więcej dziesięć lat”.
Lekarz pochylony nad moją córeczką łagodnie
się uśmiechał. „Proszę się nie martwić. Nie
straci oka”. Popatrzył na mnie, na nią, na mnie.
Pogłaskał ją. „Przynajmniej nie z tego powodu”.
© Adam Pluszka, Zestaw do besztań (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2014)