A simple landscape when thoughts are like smoke

by Adam Pluszka


A simple landscape when thoughts are like smoke

The languid minutes drift across from boring

objects to some other boring

objects. A day of transition, when

there’s absolutely nothing going on.

 

A pause between yesterday’s ringing of the bells,

and tomorrow’s who knows what of what.

Silence pervades the empty room, a lazy

cigarette and some failed smoke rings, blown

through the nose today for a change.

 

A simple emotional landscape, a total lack of yearning

or desire for change. Stillness. Maybe tomorrow

something different will appear, maybe

the day after, maybe the day of transition will

continue, maybe Mum will come and say:

Adam, you have to go to work.

 

It’s true. Without work there are no platitudes.

The languid minutes like a washed out

water colour are veiling various things,

simple things. We all know which.

Translated by Antonia Lloyd-Jones (with thanks to Karolina Iwaszkiewicz)

Prosty landszaft, kiedy myśli jak dym

Powolne minuty snują się do nudnych
przedmiotów do innych nudnych
przedmiotów. Dzień przejściowy, kiedy
absolutnie nic się nie dzieje.
 
Postój między wczorajszym biciem w dzwony,
a jutrzejszym nigdy nie wiadomo w jakie.
Pusty pokój wypełnia cisza, leniwy
papieros i nieudane kółka, dziś
puszczane nosem dla odmiany.
 
Prosty landszaft emocjonalny, zupełny brak tęsknot
albo chęci zmian. Spokój. Może jutro
pojawi się coś innego, może
pojutrze, może dzień przejścia się
przedłuży, może przyjdzie mama i powie:
Adam, trzeba iść do pracy.
 
Prawda. Bez pracy nie ma komunałów.
Powolne minuty jak rozmyta
akwarela zasnuwają różne rzeczy,
proste rzeczy. Wiadomo jakie.
© Adam Pluszka, z prawa z lewa (Stowarzyszenie Literackie im. K.K. Baczyńskiego, 2000)