We are like a dictionary. Our tongues

make contact inside trembling covers.

They translate body into soul, soul into body,

desire and fulfilment into sweat and semen.

Instead of entries in alphabetical order

the alphabet’s set free, a whispered o, a noisy a,

and a mixture of masculine and feminine endings.

What name do your fingers have for me?

What does my burning belly call you?

Our breaths are like pages flipped

in search of unusual expressions  –

what sort of sentence will they form?

© translated by Antonia Lloyd-Jones

Jesteśmy słownikiem. Nasze języki

spotykają się w drżących okładkach.

Tłumaczą ciało na duszę, duszę na ciało,

pragnienie, spełnienie na pot i nasienie.

Zamiast haseł w alfabetycznym porządku

alfabet na wolności, szeptane o, głośne a

i pomieszanie końcówek męskich i żeńskich.

Jakie imię mają dla mnie twoje palce?

Jak cię nazywa mój gorący brzuch?

Nasze oddechy – kartki wertowane

w poszukiwaniu nieznanych wyrazów,

z których jakie ułoży się zdanie?

© Krystyna Dąbrowska, Białe krzesła (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2012)