In the metro

by Krystyna Dąbrowska


In the metro

The flash of a mirror. As in a miniature aquarium,

there float up eyes, brows, a predatory mouth.

In the crush, amid the shoving, with steady hand a girl

draws a line on her eyelid, paints her lashes.

 

The day is warm. An ageing couple, intent and silent,

with a skinny grandson wrapped up to his ears.

In an almost empty carriage they’re standing by the door

as if due to get out in a moment. But they travel onwards.

 

They’re playing pat-a-cake. Brother and sister? The boy’s dainty palms

go splat against the palms of a trendily dressed young lady,

who’s sexy from her wedges to her sunshades.

She’s laughing. Joy unbounded. For now she’s back in childhood.

 

An early December evening. Carried by the journey’s rhythm

the faces in the metro cast off their scowls and disguises,

sink back into themselves, and loosen up like handwriting

that’s harder and harder to read the more is written.

© translated by Antonia Lloyd-Jones

W metrze

Błysk lusterka. Jak w maleńkim akwarium

nadpływają oczy, brwi, drapieżne usta.

W tłoku, wśród poszturchiwań, dziewczyna pewną ręką

rysuje kreskę na powiece, maluje rzęsy.

 

Ciepły dzień. Starsi państwo, napięci, milczący

z okutanym po uszy chudym wnuczkiem.

W prawie pustym wagonie stoją tuż przy drzwiach,

jakby za chwilę mieli wysiąść. Lecz jadą dalej.

 

Grają w łapki. Brat i siostra? Drobne dłonie chłopca

pac w dłonie wystrojonej modnie panny,

seksownej od koturnów po okulary słoneczne.

Ona w śmiech. Czysta radość. Przez moment znów jest dzieckiem.

 

Wczesny grudniowy wieczór. Niesione rytmem jazdy

twarze w metrze zrzucają grymasy, przebrania,

zapadają się w siebie, rozluźniają jak pismo

coraz trudniej czytelne w miarę pisania.

© Krystyna Dąbrowska, Czas i przesłona (Znak, 2014)