A beautiful milleress

by Justyna Bargielska


A beautiful milleress

Yesterday I was walking across the desert,

already in the dark, and something

growled at me quietly. A sensation

not just any, of warmth, M.

 

The fear like from an old book: she’s afraid that she can become a panther

and she’s not turned on by it at all, because what does a panther do? Can a panther

not close her mouth for a picture, can she go to bed in her new shoes?

When a panther looks at bread, it goes stale, that’s her gift.

A milleress also has a cool gift, to reanimate meat.

 

But she’d like to have one thing from a panther: when someone comes and says

a train that exists only on schedule has just left, she'd like to be able

to say oh, has it? and not try to eat the sun to stop it from setting.

© translated by Katarzyna Szuster

Piękna młynarka

Wczoraj szedłem przez pustynię,

już po ciemku, i coś na mnie

zawarczało z cicha. Wrażenie

nie byle jakie, serdeczności, M.
 

Lęk jak ze starej książki: ona się boi, że może stać się panterą

i wcale jej to nie podnieca, bo co robi pantera? Czy pantera może

nie zamykać ust do zdjęcia, czy może iść spać w swoich nowych butach?

Pantera czerstwi chleb, na który spojrzy, ma taki dar.

Młynarka ma dar też fajny, że ożywia mięso.

 

Ale jedno chciałaby mieć z pantery: gdy ktoś przychodzi i mówi

pociąg, który istnieje tylko w rozkładzie, właśnie odszedł, umieć

powiedzieć ach, tak? A nie próbować zjeść słońce, żeby nie zaszło.

© Justyna Bargielska, Dwa fiaty (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, 2009)