Psalm XXVIII

by Julia Fiedorczuk


Psalm XXVIII

beauty exists and so does the house

encircled by rain, besieged by the glow of your

billboards, Warsaw: alone with you and what’s left

of Sunday I comb the terrain in search

of directions, road signs, a map, without which

life is impossible, then once more possible, without

comradeship in arms without love is possible, then once more

the impossibly slippery knots of time in ice-cold

hands – they say the blue September sun

is already on its way to us? they say something

will be ending, something else not?

Translated by Bill Johnston

Psalm XXVIII

piękno istnieje i istnieje dom

otoczony deszczem, osaczony łuną twoich

bilbordów, Warszawo: sama z tobą i resztką

niedzieli przeczesuję teren w poszukiwaniu

instrukcji, drogowskazów, mapy, bez której

życie jest niemożliwe, a potem możliwe, bez

towarzystwa broni i miłości możliwe, a potem

niemożliwie śliskie supły czasu w lodowatych

dłoniach – podobno już tu do nas jedzie

sine słońce września? podobno coś będzie

się kończyć, co innego nie?