Shock wave

by Mariusz Więcek


Shock wave

To X

 

we don’t know each other yet and I feel you approach

a goddess a cure for all my ills

 

until the end of time I’ll mend and 

spoil you like a prince from Dubai  

 

I’ll be your master and your bitch

loyal hemoglobin fetching your daily oxygen

and dropping it at your feet

 

I’ll build you an Elfish kingdom in this world

full of orcs, in a safe we’ll hide away

the damned treasures of your fears

 

until the end of time we’ll argue

who adores who more

 

until the end of time there’ll be such chemistry between us

that even in dreams we’ll fuck and murder people

traveling across America in a Cadillac

 

we’ll grow old together like gods

and with a glass of wine relax

on the cinders of the civilization of death

 

and one day I’ll transcribe for you my DNA

onto the rough draft of the bed and then a clean copy

 

in a notebook of paper lined

like papillary ridges on tiny feet

 

you’ll infect me every day

with laughter and I’ll fall ill of you

and I’ll die of you

 

I know that you are like a book I’ll never read to the end

that I never intend to return to the lending library of your father

 

and I’ll always pay the fine with pleasure

no one will take it back anyway

 

because the covers have been nibbled and there are chocolate stains

on every page

 

Dear X hurry up before

somebody else solves me first

 

that equation with one unknown

our past

 

20.09.2015

Translated by Jennifer Zielinska

Fala uderzeniowa

Do X

 

jeszcze się nie znamy a już czuję jak nadchodzisz

bogini lek na wszystkie moje choroby

 

do końca świata będę cię naprawiać

i psuć jak dubajski książę

 

będę twoim panem i twoją suką

wierną hemoglobiną która przynosi w pysku

do stop twych codziennie tlen

 

zbuduję Ci królestwo elfów w tym świecie

pełnym orków, w pancernym sejfie schowamy

przeklęte skarby twoich lęków

 

do końca świata będziemy się kłócić

kto kogo bardziej uwielbia

 

do końca świata będzie między nami taka chemia

że nawet w snach będziemy się pieprzyć i zabijać ludzi

podróżując cadilakiem przez Amerykę

 

będziemy się razem starzeć jak bogowie

z lampką wina odpoczywać

na zgliszczach cywilizacji śmierci

 

i pewnego dnia przepiszę ci moje dna

w brudnopisie łóżka a potem na czysto

 

w zeszycie w linie

papilarne na małych stópkach

 

będziesz mnie codziennie zarażać

śmiechem a ja będę na Ciebie chorować

i na ciebie umrę

 

wiem, że jesteś jak książka której nigdy nie przeczytam do końca

której nigdy nie zamierzałem oddać wypożyczając od twojego ojca

 

i z przyjemnością zawsze płacę karę

zresztą i tak jej nikt nie przyjmie z powrotem

 

bo ma pogryzione okładki i ślady czekoladek

na każdej stronie

 

droga X pośpiesz się zanim

ktoś inny pierwszy mnie rozwiąże

 

to równanie z jedną niewiadomą

naszą przeszłością

 

20.09.2015