when we were lying side by side like that

doing our own kind of vipassana

 

playing Mario Kart on the Nintendo 64

watching TV shows and ten karate movies back to back

 

we shared every thought, every smidgen of happiness

it was the last year of his life

 

holding his hand I listened as his broken-down choo-choo train lungs

pulled boxcars of oxygen up the steep, steep hill

 

as his pulse circulated that rusted-out carousel

in the haunted carnival grounds

 

I wanted to be a good traveling companion

so I drew disease onto the ultrasound photo of my belly

 

I knocked back Tic-Tacs he – Ketonal

I enjoyed the meals we ate together

 

it was a lot of fun in that death row cell

we parodied scenes of death

 

we ate candies in six different ways

and slowly we exchanged fingerprints

 

these were my first lessons in mindfulness

mindful presence and conscious breathing

 

I wear his breath around my neck as a souvenir of those days

a ghost train that travels to a station that only it knows

Translated by Jennifer Zielinska

kiedy tak leżeliśmy obok siebie

uprawiając własną odmianę vipassany

 

grając w Mario Karts na Nintendo 64

oglądając seriale i dziesięć filmów karate pod rząd

 

dzieliliśmy się każdą myślą każdym okruchem szczęścia

to był ostatni rok jego życia

 

trzymałem go za rękę słuchałem jak zepsuta ciuchcia płuc

wiezie pod stromą górę wdechu wagoniki z tlenem

 

jak krąży w nim życie ta zardzewiała karuzela tętna

w nawiedzonym lunaparku żył

 

chciałem być dobrym towarzyszem podróży

dorysowałem sobie chorobę na moim usg brzucha

 

ja brałem Tic-taki a on Ketonal

cieszyłem się ze wspólnych posiłków

 

w celi śmierci było naprawdę wesoło

parodiowaliśmy sceny konania

 

jedliśmy cukierki na sześć sposobów

i zamienialiśmy się powoli odciskami palców

 

to były moje pierwsze lekcje mindfulness

uważnej obecności i świadomego oddychania

 

Na pamiątkę tamtych dni noszę na szyi jego oddech

pociąg widmo który jedzie do sobie tylko znanej stacji