the times

by Kira Pietrek


the times

there in the mine i became a second lieutenant observer

i was black and i invaded the whites

i heard the sun hooting:

owls crawl up to heaven like lizards!

i was i dug up the last food 

from hollows

 

in seventy-four

when we were recovering from the oil crisis

i left 4 billion oil barrels

in case of another crisis

the family: shame the toilet you a sense of guilt and me

it was all covered with dust and the dirt of the street

i was the royal clavicembalist

i was mentioned in the vatican files as the seed of satan

i was the murdered female prime minister’s mother-in-law

my whole village was covered with glaciers

we steered clear of hungry dirty and suffering children

 

the times

 

what times i lived in

people would always choose attachment

contraction and belonging

 

the times

 

what times I lived in

a face battered by mud was screaming:

i will never see the stiffs of mayflies after they’ve flown off!

where are they these stiffs!

 

the people! she shouted the people! and ran on

she fell stood up but it didn’t matter

the children didn’t matter

nor did the throwaway food containers

 

the times

 

what times i lived in

connect

people would constantly click

connect

czasy

tam w kopalni stałam się podporucznikiem obserwatorem

byłam czarna i najechałam białych

słyszałam jak słońce huczy:

sowy pełzną do nieba jak jaszczurki!

byłam wygrzebywałam z dołów

ostatnie pożywienie

 

w siedemdziesiątym czwartym

gdy wychodziliśmy z kryzysu naftowego

zostawiłam 4 mld baryłek ropy

na wypadek następnego kryzysu

rodzinę: wstyd toaletę ciebie poczucie winy i mnie

wszystko pokrywał kurz i brud ulicy

byłam królewskim klawicymbalistą

byłam wymieniana w aktach watykańskich jako nasienie szatana

byłam teściową zamordowanej premier

cała moja wioska pokryta była lodowcami

unikaliśmy głodnych brudnych i cierpiących dzieci

 

czasy

 

w jakich czasach żyłam

ludzie zawsze wybierali przywiązanie

skurcz i przynależność

 

czasy

 

w jakich czasach żyłam

twarz zniszczona błotem krzyczała:

nigdy nie zobaczę trupków jętek po wylocie!

gdzie one są te trupki!

 

lud! krzyczała lud! i biegła dalej

upadała podnosiła się ale to nie miało znaczenia

nie miały znaczenia dzieci

i jednorazowe pojemniki na żywność

 

czasy

 

w jakich czasach żyłam

połącz

ludzie ciągle klikali

połącz