FILLING IT UP

by Barbara Klicka


FILLING IT UP

It takes us – the time between.

 

            In the dream there was a banquet and leather – the string in the shoulders gave out no sound, the asphalt hadn’t dried out yet, the cake clung to the fingers, the icing sugar to the chin. You had naked breasts and a tangled tongue in the middle of the do,

 

            you danced, but afternoons are for the family. Tribute not fox trot – whoever doesn’t know that dies or suffers. So your heart full of aspen pins, so your head under the faucet, knees under the chin. And what would happen

 

            if you could see more, if it was brighter. And so: flounder and visit parks, in cloudily-lit afternoons embroider peaces on others’ frames, gather air in the lungs of the vacuum and take off the example. So:

 

            fill up the time between as tight as can be, so it doesn’t grab you.

 

            And if it grabs you – drown.

Translated by David Malcolm

WYPEŁNIENIE

Weźmie nas czas pomiędzy.

 

W śnie był bankiet i skóra – struna w plecach nie wydała dźwięku, asfalt jeszcze nie wysechł, tort lgnął do palców, lukier do podbródka. Miałaś nagie piersi i splątany język pośrodku przyjęcia,

 

tańczyłaś, a przecież popołudnia daje się rodzinie. Danina, nie dancing – kto nie wie, ten ginie lub ma się źle. Więc twoje serca pełne osinowych kołków, więc głowy pod kran, kolana pod bródkę. I co by się stało,

 

 gdyby widzieć więcej, gdyby było jaśniej? A zatem: grzęznąć oraz zwiedzać parki, w mętne popołudnia haftować spokoje na obcych tamborkach, nabrać w płuca próżni i zdejmować przykład.  Dlatego:

 

czas pomiędzy wypełniać najszczelniej, żeby cię nie porwał.

 

A jeśli porwie – toń.